Czeeeść. ;)
Dzisiaj jakoś nie było zbytnio nic ciekawego. ;/
Dostałem 4 z kartkówki z historii ! :D
I uwage na angielskim -.-..
"Informuję Państwa o aroganckim zachowaniu syna na lekcji języka angielskiego (przychodzi spóźniony na lekcję, a na uwagę nauczyciela reaguje lekceważąco, rozmawia na lekcji -pomimo upomnień i próśb nauczyciela wybucha śmiechem."
Kozak. :D Przyszedłem pół minuty po reszcie klasy i dostałem spóźnienie a jak gadałem o angielskim albo tak jak reszta klasy o tym jak śnieg wali za oknem, to dostałem uwagę.
Dobrze, że jest e-dziennik, mogłem usunąć od razu. :)
Poza tym to trzeba było dzisiaj iść do spowiedzi a jutro egzamin do bierzmowania.
Pytania mniej więcej mam ogarnięte, więc zobaczymy co będzie.
Do jutra, ide się uczyć dalej. Cześć. ;)
Dzisiaj jakoś nie było zbytnio nic ciekawego. ;/
Dostałem 4 z kartkówki z historii ! :D
I uwage na angielskim -.-..
"Informuję Państwa o aroganckim zachowaniu syna na lekcji języka angielskiego (przychodzi spóźniony na lekcję, a na uwagę nauczyciela reaguje lekceważąco, rozmawia na lekcji -pomimo upomnień i próśb nauczyciela wybucha śmiechem."
Kozak. :D Przyszedłem pół minuty po reszcie klasy i dostałem spóźnienie a jak gadałem o angielskim albo tak jak reszta klasy o tym jak śnieg wali za oknem, to dostałem uwagę.
Dobrze, że jest e-dziennik, mogłem usunąć od razu. :)
Poza tym to trzeba było dzisiaj iść do spowiedzi a jutro egzamin do bierzmowania.
Pytania mniej więcej mam ogarnięte, więc zobaczymy co będzie.
Do jutra, ide się uczyć dalej. Cześć. ;)
Tagi:
027
15.02.2012 o godz. 21:20
komentuj (0)
Witam.
Dawno nie pisałem i szczerze mówiąc jestem zaniepokojony jednym faktem.
Jeżeli ktoś to czyta, to pewnie moja frekwencja bardzo go irytuje. Przepraszam, poprawię się, teraz będę czytał częściej.
Irytowałoby to bardzo hellosalomee, gdyby tu była. O.o
Powie mi ktoś, czemu zniknęła? Dlaczego, kiedy i w ogóle? (Oczywiście, jeżeli ktoś tu zaglądnie ;) )
Bo teraz wchodzę, patrze, nie ma jej nigdzie. :C
Przewinę Wam wszystkie najważniejsze informacje w miarę szybko, żeby Was nie zanudzać. ;)
Ostatni mój wpis jest z 10.01 a teraz jest 14.02, od tamtego czasu stało się kilka rzeczy. ;)
Już po feriach, tzn. skończyły mi się 29.01, więc już od początku lutego chodzę do szkoły i zdaje mi się, że zacząłem to półrocze nawet nieźle, chociaż mogłoby być lepiej. Będzie potem, postaram się o to. ;) Tamto, zamknięte już półrocze ukończyłem ze średnią 3.7, czyli o 0,1 niższa niż ta co miałem na koniec 2 klasy.
W czasie ferii, a dokładnie 23.01 miałem (uwaga, uwaga) rocznicę z moją Najukochańszą Myszką. ;*.
Z tej okazji kupiłem jej ładny prezent, tzn. średniej wielkości misia z takim dużym serduszkiem w rączkach. Uznałem, że to będzie najodpowiedniejszy prezent na rocznicę. Prócz tego jeszcze kilka drobiazgów.
A dzisiaj jest 14.02.. Walentynki, tak ?
Nie wiem czemu jest coś takiego jak "Dzień Zakochanych", bo jeżeli się kogoś kocha, to mówi mu się to na codzień, coś kupić można też na codzień i w ogóle, ale jak jest, to trzeba go obchodzić również, prawda? ;)
Tak więc dzisiaj kupiłem mojej Myszce taką piękną białą róże (naprawdę wyglądała bosko) i czekoladki Mon Cheri, a ona mi kupiła rękawiczki, bo wiecznie marudzę jak to mi zimno w ręce, ale to dobrze, że coś takiego wychwyciła, tak więc jestem zadowolony z tego prezentu.
A do tego taki duży lizaczek i nie serduszko, tylko pomarańczka, która daje mi buzi.
Z całości jestem zadowolony i sądzę, że ona również. ;)
Kończę przynudzanie i życzę Wam spokojnej nocy.
Napiszę Wam: Do jutra. ;)
Ps. Kto zauważył mój nowy avatar? ;)
A na koniec macie nowe zdjęcie:
Dawno nie pisałem i szczerze mówiąc jestem zaniepokojony jednym faktem.
Jeżeli ktoś to czyta, to pewnie moja frekwencja bardzo go irytuje. Przepraszam, poprawię się, teraz będę czytał częściej.
Irytowałoby to bardzo hellosalomee, gdyby tu była. O.o
Powie mi ktoś, czemu zniknęła? Dlaczego, kiedy i w ogóle? (Oczywiście, jeżeli ktoś tu zaglądnie ;) )
Bo teraz wchodzę, patrze, nie ma jej nigdzie. :C
Przewinę Wam wszystkie najważniejsze informacje w miarę szybko, żeby Was nie zanudzać. ;)
Ostatni mój wpis jest z 10.01 a teraz jest 14.02, od tamtego czasu stało się kilka rzeczy. ;)
Już po feriach, tzn. skończyły mi się 29.01, więc już od początku lutego chodzę do szkoły i zdaje mi się, że zacząłem to półrocze nawet nieźle, chociaż mogłoby być lepiej. Będzie potem, postaram się o to. ;) Tamto, zamknięte już półrocze ukończyłem ze średnią 3.7, czyli o 0,1 niższa niż ta co miałem na koniec 2 klasy.
W czasie ferii, a dokładnie 23.01 miałem (uwaga, uwaga) rocznicę z moją Najukochańszą Myszką. ;*.
Z tej okazji kupiłem jej ładny prezent, tzn. średniej wielkości misia z takim dużym serduszkiem w rączkach. Uznałem, że to będzie najodpowiedniejszy prezent na rocznicę. Prócz tego jeszcze kilka drobiazgów.
A dzisiaj jest 14.02.. Walentynki, tak ?
Nie wiem czemu jest coś takiego jak "Dzień Zakochanych", bo jeżeli się kogoś kocha, to mówi mu się to na codzień, coś kupić można też na codzień i w ogóle, ale jak jest, to trzeba go obchodzić również, prawda? ;)
Tak więc dzisiaj kupiłem mojej Myszce taką piękną białą róże (naprawdę wyglądała bosko) i czekoladki Mon Cheri, a ona mi kupiła rękawiczki, bo wiecznie marudzę jak to mi zimno w ręce, ale to dobrze, że coś takiego wychwyciła, tak więc jestem zadowolony z tego prezentu.
A do tego taki duży lizaczek i nie serduszko, tylko pomarańczka, która daje mi buzi.
Z całości jestem zadowolony i sądzę, że ona również. ;)
Kończę przynudzanie i życzę Wam spokojnej nocy.
Napiszę Wam: Do jutra. ;)
Ps. Kto zauważył mój nowy avatar? ;)
A na koniec macie nowe zdjęcie:
Tagi:
026
Siemankoooo ! ;)
Dawno tutaj mnie nie było, prawda? :D
Po prostu jakoś nie miałem ochoty pisać, to nic osobistego. ^^
Tęskniliście? :C Pewnie nie ;D
Tak więc przyszedł czas na wystawienie ocen, tak ?
Jak zwykle na wakacje chciałem się postarać, ale z każdą jedynką, którą wyłapałem to mój zapał bardzo opadał.
A teraz wychodzi mi średnia ok. 3,7, więc jak postaram się, to na koniec roku będę miał ok. 4.2 . Wierzy ktokolwiek we mnie? :C
Zaczęło się chodzenie po kolędzie..
Wczoraj byłem pierwszy raz, zebrałem 100zł na rękę, czyli nie jest aż tak źle.
Najgorsze co jest, to zapachy w mieszkaniach, bo tutaj to jest naprawdę różnie.. No i oczywiście nuda na klatkach, ale i tak się ciesze, że to dobre, ocieplane klatki a nie stare budynki, gdzie schody ledwo się trzymają. :)
Ostatnio po południu, dopóki Myszka nie wyjdzie i wieczorem/w nocy nic nie robię, tylko gram w CS, nie wiem, jakoś tak mnie wzięło. Mógłbym powiedzieć, że nie mam co robić, ale mam co robić, bo nauka zawsze się znajdzie. ^^
Jeszcze 13 dni i rocznica. Już nie mogę się doczekać. <3.
A na koniec macie zdjęcie, dosyć świeże. :)
Fot: Myszka ^^
Mod: Ja.
Remake: Ja. :)
Tagi:
025
Czeeść Wszystkim. ;)
Dzisiaj w notce będą dwie bardzo ważne rzeczy. Od razu zespoileruje, że chodzi mi o wczorajszy dzień, w którym to minęło 11 miesięcy od kiedy jestem z Mysią, a drugie wydarzenie to dzisiejsze święta. :)
A więc 11 miesięcy, tak? Dziękuje Ci Skarbie za to, że ze mną jesteś i w ogóle wytrzymujesz, chociaż czasami nie jest Ci łatwo, bo sam to widzę. :)
Dziękuję, że się o mnie troszczysz, kochasz mnie i przede wszystkim jesteś.
Gdyby nie Ty, to pewnie byłbym teraz kimś innym, gorszym. Zmieniłaś mnie i miej tego świadomość. :)
Jeszcze miesiąc i będzie rocznica, ja już widzę jaka będziesz szczęśliwa, a ja razem z Tobą.
Kocham Cię.
Święta? Wszystkim, którzy czytają ten blog chciałbym życzyć miłych i ciepłych świąt, spędzonych w gronie rodziny, a nie gdzieś daleko od domu. :)
Zdrowia, szczęścia, dużo miłości ! :)
Pochwalcie się, co dostaliście albo sami sobie kupiliście pod choinkę. :P
Chciałem jeszcze napisać coś od siebie, o świętach.
Nie lubię ich, nigdy nie cieszyłem się nimi, nie przeżywałem i nie czułem tej magii. Tak samo u mnie nigdy jakoś nie jest tak jak u większości na święta, że siadają do stołu i siedzą ze 3 godziny rozmawiając i w ogóle. Ja przy stole jestem jakieś 15 minut. Jem barszcz, pierogi, sałatkę i dziękuję.
Większość potraw jest rybnych, ja ryb nie jadam, nie smakują mi.
Święta to w ogóle jest jedna wielka hipokryzja. Ludzie tłuką się ze sobą latami, a tylko w ten dzień, dwa, trzy w roku być dla siebie sztucznie mili i w ogóle, to jest przegięcie. :)
Jeszcze raz wszystkim wesołych i miłych świąt. :)
Dzisiaj w notce będą dwie bardzo ważne rzeczy. Od razu zespoileruje, że chodzi mi o wczorajszy dzień, w którym to minęło 11 miesięcy od kiedy jestem z Mysią, a drugie wydarzenie to dzisiejsze święta. :)
A więc 11 miesięcy, tak? Dziękuje Ci Skarbie za to, że ze mną jesteś i w ogóle wytrzymujesz, chociaż czasami nie jest Ci łatwo, bo sam to widzę. :)
Dziękuję, że się o mnie troszczysz, kochasz mnie i przede wszystkim jesteś.
Gdyby nie Ty, to pewnie byłbym teraz kimś innym, gorszym. Zmieniłaś mnie i miej tego świadomość. :)
Jeszcze miesiąc i będzie rocznica, ja już widzę jaka będziesz szczęśliwa, a ja razem z Tobą.
Kocham Cię.
Święta? Wszystkim, którzy czytają ten blog chciałbym życzyć miłych i ciepłych świąt, spędzonych w gronie rodziny, a nie gdzieś daleko od domu. :)
Zdrowia, szczęścia, dużo miłości ! :)
Pochwalcie się, co dostaliście albo sami sobie kupiliście pod choinkę. :P
Chciałem jeszcze napisać coś od siebie, o świętach.
Nie lubię ich, nigdy nie cieszyłem się nimi, nie przeżywałem i nie czułem tej magii. Tak samo u mnie nigdy jakoś nie jest tak jak u większości na święta, że siadają do stołu i siedzą ze 3 godziny rozmawiając i w ogóle. Ja przy stole jestem jakieś 15 minut. Jem barszcz, pierogi, sałatkę i dziękuję.
Większość potraw jest rybnych, ja ryb nie jadam, nie smakują mi.
Święta to w ogóle jest jedna wielka hipokryzja. Ludzie tłuką się ze sobą latami, a tylko w ten dzień, dwa, trzy w roku być dla siebie sztucznie mili i w ogóle, to jest przegięcie. :)
Jeszcze raz wszystkim wesołych i miłych świąt. :)
Tagi:
024
Cześć Mordeczki. ;)
Ostatnio czas leci mi wyjątkowo miło.
Dzisiaj nie miałem na nic siły, aż do godziny 16. ;)
Zaraz powiem czemu. :)
Wczoraj była wigilia klasowa, która się bardzo udała. Było dużo jedzenia, dużo śmiechu i w ogóle. :D
Cały czas robiliśmy jakieś kozackie zdjęcia, na połowie których jest Adek i ma takie miny, że nie idzie się nie śmiac.
Ogólnie to przyszedł czas na wystawienie ocen, prawda ?
Tutaj oświadczenie: MAM 2 Z FIZYKI ! Nie wiem jak Rosiu to zrobił, ale wystawił mi MINIMALNIE 2, czyli jak mu jeszcze oddam referat to mi może da 2+/3, co byłoby miłym zaskoczeniem.
Naprawdę nie wiem jak on to zrobił, przy 4+ z kartkówki i dwóch baniach ze sprawdzianu. ;)
Ale za to z niemieckiego średnia ważona z ocen wychodzi mi ~ 1.90 i pani powiedziała, że muszę przekroczyć 2.0, żeby mi 2 postawiła. Będzie problem, zwłaszcza, że ostatnio pisaliśmy sprawdzian, odda go po świętach a z niego też mam banie pewnie.
Chociaż może się uda mieć 2, bo dużo było zadań zamkniętych, tak więc mogłem popisać się moim wyborowym strzelaniem.
Poprawie jeszcze jakąś kartkówkę ze zwrotów na 3 i będzie ocena pozytywna, oby.
Jeszcze Pani z chemii wystawiła oceny. Od początku roku chciałem i starałem się, żeby mieć 5, a tu mi wychodzi "mocna 4" .. Szkoda. :C
Z matmy 3+, ale jak po świętach będzie sprawdzian powtórkowy z algebry, to może dostanę 4. Nie wiem jak, ale muszę, żeby mieć 4.
W zeszłym roku chodziłem na korki i z algebry miałem 3, to nie wiem jak to teraz zrobię, pewnie jakoś magicznie..
Tak w ogóle to dostałem banię z "Edukacji artystycznej", już tłumaczę dlaczego. Jestem zapisany na origami, żeby się wymigać od plastyki, bo jedyne co umiem rysować, to anime (kocham rysować oczy), a nasza pani jest teraz w ciąży i nie ma kto prowadzić, tak więc przygarnęła nas pani od plastyki do swojej grupy i kazała nam zrobić "śliczną kartkę świąteczną", to powiedziałem, że jej nie zrobie, to dostałem banie. Trudno, nie lubię rysować, nie umiem i nigdy nie będę. Jebać to. Poprawi się.
Dzisiaj do szkoły miałem na 9.50, tak więc spokojnie sobie wstałem, posiedziałem na kompie i się wyszykowałem przy muzyce (<3).
Od razu na pierwszej lekcji był konkurs kolęd. Nasza klasa w składzie dziewczyn wygrała go. Śpiewały "Last Christmas".
Jako iż mam bardzo ładny głos, bo chociaż mam normalnie straszny bass, to normalnie śpiewam bardzo ładnie, to też miałem iść z nimi, ale nie znałem zwrotek, a potem się okazało, że refren śpiewali wszyscy, a zwrotki jedna osoba. Szkoda. :C
Potem nasza ukochana Pani Kasia poszła do Maria, żeby przełożył nam kartkówkę z WOSu na "po świętach", co zrobił, z czego się cieszę. Postaram się ją napisać na 5, to może mi wystawi 4. Oby :>.
Na siłowni po lekcjach nie robiliśmy prawie nic. Pewnie przez to, że to już jakiś taki ostatni czas w szkole przed wolnym i nikt nie miał siły.
O, przepraszam. Siłowaliśmy się na rękę.
Jako iż jestem leworęczny, to wygram chyba z każdym z klasy, oprócz Sz. P. Moskały, który nie wiem skąd ma tyle siły w łapie . ;)
Po przyjściu do domu i ogarnięciu jakiejś bułki do zjedzenia i posłuchania sobie ostatniej płytki Onara - Dorosłem do rapu, poszedłem na godzinę 16 na zajęcia breakdance'u, które mnie baaaaardzo ożywiły.
Na pierwszych zajęciach byłem w sobotę i nauczyłem się tylko dwóch kroków, tak żebym się po prostu wczuł w rytm, to dzisiaj się już uczyliśmy czegoś. :)
Jako, że na początku jest długa rozgrzewka i rozciąganie, to sądzę, że za jakiś miesiąc będę 5x bardziej rozciągnięty niż jestem, a jestem baaardzo słabo, uwierzcie mi. ;)
Żebyśmy bardziej się rozruszali pan powiedział, żebyśmy podłączyli się do grupy tańczącej hip-hop i uczyli się dzisiaj z nimi choreografii, która była bardziej na rytmikę niż na taniec, ale jeden krok mi się bardzo spodobał. :D
Po zajęciach poszedłem po moją Myszkę najukochańszą, która wyszła ok. 18.30. Siedzieliśmy na dworze, gdyż nie opłacało się iść do mnie, bo droga w jedną stronę (jej tempem) zajmuję ponad 20 minut, a ona musi być o 20 w domu.
Ale nie powiem, że nie było miło, prawda Skarbie? ;*.
Następnie przyszedłem do domu, zjadłem coś, usiadłem przed monitor i przypomniało mi się, że miałem napisać tutaj i właśnie to kończę. :)
Dziękuję, papa. :))

Od lewej:
JP, Moski, Ja, Jasin, Krucuś, Adek. :D
My i nasz grzaniec brzoskwiniowy :D
Tagi:
023
Cześć, Cześć. :)
Od czego zacząć? Najlepiej od początku.
W czwartek wieczorem pisałem Wam, że mam testy z angielskiego, a okazało się, że nie miałem po co na nie iść . :)
Przyszedłem do klasy, ledwo się wyrobiłem z rozpoczęciem słuchania, bo musiałem znaleźć długopis, aż doszło do zadania 1.4. Nie mogłem usłyszeć co tam jest, a leciało drugi raz od początku, tak więc wyciągnąłem telefon i nie zdążyłem nawet napisać "Co jest w 1.4?" kiedy już mi test zniknął z ławki.
Podeszła mi tak o i zabrała. Troche chamsko, bo żaden nauczyciel tak nie zabierał, tylko upominał, a druga część naszej klasy miała z Panią psycholog cały czas testy, która sama chodziła po klasie i mówiła odpowiedzi, no to przepraszam. Resztę czasu spędziłem na uczeniu się na kartkówkę z geografii, na którą jako jedyny z całej klasy chyba byłem nauczony i nakłonili panią, żeby przełożyła.
To jest irytujące, bo zawsze, kiedy akurat ja się nauczę tak porządnie, a robię to odświętnie, to nikt nie umie i przekładają.
Dostałem jeszcze dwie banie z religii.. O.o
Jedna za zeszyt, którego oczywiście nie mam, dlatego mam 1. :)
Ale to jest dla mnie trochę chore. Czemu oni sprawdzają te tematy, zgodność daty z tematem, numery lekcji, podkreślenia ? Czemu oni w ogóle sprawdzają te zeszyty? Zeszyt ma być dla mnie, żebym miał się z czego nauczyć na kartkówkę, sprawdzian, czy cokolwiek.
W podstawówce nikt nam nie kazał podkreślać tematów, numerować lekcji, etc. tak więc nie robię tego do dziś.
Fuck the system !
Wczoraj.. Co ja robiłem?
Siedziałem w domu, potem, tzn. około. 17 wyszedłem się poszwędać, a na 18.30 miałem iść na roraty. No właśnie, miałem iść, bo przed 18 napisała do mnie Mysia, że może wyjść teraz, ale ja mam iść na roraty. Pomyślałem, że pieprze roraty i idę do niej. :)
Dziś to już miałem dosłowną zwałę. Ostatniego papierosa paliłem wczoraj, ok. 18.30 jak wyszła Myszka, a dziś paliłem pierwszego o podobnej godzinie. Dosłownie nie mogłem wytrzymać, tak ciężko mi się oddychało.
Rano poszedłem do kościoła na 10.30, palić mi się chciało, potem siedzę w domu, oglądam filmy, palić mi się chciało, cały czas mi się chciało.. I dalej mi się chce. Fuck this shit.
Denerwuje mnie mój brak pieniędzy a co za tym idzie - praktyczny brak fajek.
Muszę się jeszcze nauczyć na kartkówkę z chemi.. Dżizys, nie chce mi się.
Dobre chłopaki mają przejebane - Białas
Od czego zacząć? Najlepiej od początku.
W czwartek wieczorem pisałem Wam, że mam testy z angielskiego, a okazało się, że nie miałem po co na nie iść . :)
Przyszedłem do klasy, ledwo się wyrobiłem z rozpoczęciem słuchania, bo musiałem znaleźć długopis, aż doszło do zadania 1.4. Nie mogłem usłyszeć co tam jest, a leciało drugi raz od początku, tak więc wyciągnąłem telefon i nie zdążyłem nawet napisać "Co jest w 1.4?" kiedy już mi test zniknął z ławki.
Podeszła mi tak o i zabrała. Troche chamsko, bo żaden nauczyciel tak nie zabierał, tylko upominał, a druga część naszej klasy miała z Panią psycholog cały czas testy, która sama chodziła po klasie i mówiła odpowiedzi, no to przepraszam. Resztę czasu spędziłem na uczeniu się na kartkówkę z geografii, na którą jako jedyny z całej klasy chyba byłem nauczony i nakłonili panią, żeby przełożyła.
To jest irytujące, bo zawsze, kiedy akurat ja się nauczę tak porządnie, a robię to odświętnie, to nikt nie umie i przekładają.
Dostałem jeszcze dwie banie z religii.. O.o
Jedna za zeszyt, którego oczywiście nie mam, dlatego mam 1. :)
Ale to jest dla mnie trochę chore. Czemu oni sprawdzają te tematy, zgodność daty z tematem, numery lekcji, podkreślenia ? Czemu oni w ogóle sprawdzają te zeszyty? Zeszyt ma być dla mnie, żebym miał się z czego nauczyć na kartkówkę, sprawdzian, czy cokolwiek.
W podstawówce nikt nam nie kazał podkreślać tematów, numerować lekcji, etc. tak więc nie robię tego do dziś.
Fuck the system !
Wczoraj.. Co ja robiłem?
Siedziałem w domu, potem, tzn. około. 17 wyszedłem się poszwędać, a na 18.30 miałem iść na roraty. No właśnie, miałem iść, bo przed 18 napisała do mnie Mysia, że może wyjść teraz, ale ja mam iść na roraty. Pomyślałem, że pieprze roraty i idę do niej. :)
Dziś to już miałem dosłowną zwałę. Ostatniego papierosa paliłem wczoraj, ok. 18.30 jak wyszła Myszka, a dziś paliłem pierwszego o podobnej godzinie. Dosłownie nie mogłem wytrzymać, tak ciężko mi się oddychało.
Rano poszedłem do kościoła na 10.30, palić mi się chciało, potem siedzę w domu, oglądam filmy, palić mi się chciało, cały czas mi się chciało.. I dalej mi się chce. Fuck this shit.
Denerwuje mnie mój brak pieniędzy a co za tym idzie - praktyczny brak fajek.
Muszę się jeszcze nauczyć na kartkówkę z chemi.. Dżizys, nie chce mi się.
Dobre chłopaki mają przejebane - Białas
Tagi:
022
Czeeeeeść Wam ! :D
Dzisiaj jakiś taki dobry dzień. Dziwne, prawda? :D
Rano testy. Przyrodnicze były średnie, aczkolwiek źle nie będzie a matma to będzie tak min. 95%, więc też dobrze. :D
A z wczorajszych, tzn. humanistycznych, to z polskiego nie wiem co będę miał, ale z historii i wosu mam 12/29 punktów. Wiedziałem, że mi nie pójdzie, ale żeby aż tak? .. Nawet 3 nie dostane, bo nam wstawiają oceny z tego.
Ale walić to. ;) "Żyje się dalej, mówi się trudno."
I tak na normalnych pójdzie mi lepiej. No, chyba, że poniszczą rozprawką, tak jak tą wczorajszą, coś w stylu:
"Marzenia, nawet utopijne, mobilizują do realizacji marzeń"
Miałem podać przykład z literatury i historii jeszcze.
Napisałem ledwo na połowe miejsca, czyli stronę i nie podałem przykładu z historii bo nie mogło mi nic przyjść do głowy, a z literatury to podałem utopijne marzenie o szczęśliwej miłości Romea i Julii i połączenie ich zwaśnionych rodów. ;)
Dzisiaj ledwo co zdążyłem na roraty, ale się udało, tyle, że nie miałem książeczki. Brakuje mi jeszcze pięciu rorat ;/. Może się wyrobię, a jak nie, to trzeba oszukiwać, proste.
Tymczasem kończąc moją wypowiedź muszę Was poinformować, że jutro prócz testu z angielskiego mam jeszcze kartkówkę z geografii i sprawdzian z biologii.
Na biologię się nie uczę nawet, i tak wezme z podręcznika wszystko a na geografie się pouczę, bo łatwe tematy są. Gospodarka, ukształtowanie terenu, ludność, etc. we Francji, Wielkiej Brytanii i Krajach Alpejskich (Szwajcaria, Austria, Lichtenschtein)
Dobranoc. :)
Znów leje się atrament malując panoramę miasta...
Znów siedzę tu nad ranem i kradnę czas wam...
Ten szkic w ręce i nie mam nic więcej!
Chcę żyć - pędzę! Jak w "Dejavu" Denzel!
Wkładam w każdy rym serce,
dym w szczęce i film kręcę do szpiku przesiąknięty tym miejscem!
Ten beton chowa. Niektórym dając szanse mniejsze!
Ja piszę słowa, kradnąc to co najcenniejsze!
Dzisiaj jakiś taki dobry dzień. Dziwne, prawda? :D
Rano testy. Przyrodnicze były średnie, aczkolwiek źle nie będzie a matma to będzie tak min. 95%, więc też dobrze. :D
A z wczorajszych, tzn. humanistycznych, to z polskiego nie wiem co będę miał, ale z historii i wosu mam 12/29 punktów. Wiedziałem, że mi nie pójdzie, ale żeby aż tak? .. Nawet 3 nie dostane, bo nam wstawiają oceny z tego.
Ale walić to. ;) "Żyje się dalej, mówi się trudno."
I tak na normalnych pójdzie mi lepiej. No, chyba, że poniszczą rozprawką, tak jak tą wczorajszą, coś w stylu:
"Marzenia, nawet utopijne, mobilizują do realizacji marzeń"
Miałem podać przykład z literatury i historii jeszcze.
Napisałem ledwo na połowe miejsca, czyli stronę i nie podałem przykładu z historii bo nie mogło mi nic przyjść do głowy, a z literatury to podałem utopijne marzenie o szczęśliwej miłości Romea i Julii i połączenie ich zwaśnionych rodów. ;)
Dzisiaj ledwo co zdążyłem na roraty, ale się udało, tyle, że nie miałem książeczki. Brakuje mi jeszcze pięciu rorat ;/. Może się wyrobię, a jak nie, to trzeba oszukiwać, proste.
Tymczasem kończąc moją wypowiedź muszę Was poinformować, że jutro prócz testu z angielskiego mam jeszcze kartkówkę z geografii i sprawdzian z biologii.
Na biologię się nie uczę nawet, i tak wezme z podręcznika wszystko a na geografie się pouczę, bo łatwe tematy są. Gospodarka, ukształtowanie terenu, ludność, etc. we Francji, Wielkiej Brytanii i Krajach Alpejskich (Szwajcaria, Austria, Lichtenschtein)
Dobranoc. :)
Znów leje się atrament malując panoramę miasta...
Znów siedzę tu nad ranem i kradnę czas wam...
Ten szkic w ręce i nie mam nic więcej!
Chcę żyć - pędzę! Jak w "Dejavu" Denzel!
Wkładam w każdy rym serce,
dym w szczęce i film kręcę do szpiku przesiąknięty tym miejscem!
Ten beton chowa. Niektórym dając szanse mniejsze!
Ja piszę słowa, kradnąc to co najcenniejsze!
Tagi:
021
Cześć. :)
Szczerze mówiąc to nie wiem co mam dzisiaj napisać, jakiś taki nieogarnięty jestem.
W szkole dzisiaj było dobrze, a najbardziej cieszę się z tego, że dostałem 5 z poprawy z geografii i 4+ z poprawy historii, chociaż z historii chciałbym pięć, umiałem na 5, ale nie dopisałem jednej rzeczy, o której wiem cały czas. Szkoda, no ale chociaż jest to 4+.
Z testu próbnego z matmy dostałem 3, i to załapałem się akurat jednym punktem. Traciłem punkty głównie na tym, że nie doczytałem polecenia do końca, albo zamiast zdania fałszywego, które trzeba było zaznaczałem zdanie dobre. Eh, tak to już bywa. Mam nadzieje, że z polskiego będzie lepiej, tzn. rozprawka, bo z testu pewnie i tak 3 będę miał, to nic nowego. :)
Tak w ogóle to dzisiaj byłem pierwszy raz na roratach, a do Wigilii muszę zaliczyć jeszcze 7, uda się spokojnie. :)
Nawet fajnie wszystko wygląda, ale lenistwo wygrywa ze mną od końca listopada, w końcu się przemogłem.
Proboszcz powiedział, że bierzmowanie będzie w marcu, z czego się cieszę.
Jutro mam na 7 rano i to jeszcze kartkówka z dodatkowego polskiego. Jakieś daty, chyba ze 30 i krótka forma wypowiedzi.
Połowę z tych dat kojarzę pewnie, a krótka forma wypowiedzi to pikuś.
Może się pouczę dat, jak mi się zachce za jakieś 2 godziny.
Nie mam teraz w co grać, tak więc wracam do starszej serii "Tom Clancy's Splinter Cell" :). Jako iż w częściach do "Double Agent", razem z nim, misje agenta są trudne i można je robić na różne sposoby to gry zajmą mi trochę i będę przechodził na inne sposoby niż już znam.
Tak, wiem, nie powinienem grać tylko się uczyć, ale cóż.
Jeżeli chodzi o muzykę, to naszło mnie na "21 Gramów" - Szada, które pod względem technicznym i lirycznym mnie niszczy. ;)

Moje jedyne, ale niewyjściowe zdjęcie w stroju apelowym.
Koniec roku w drugiej klasie. :)
Szczerze mówiąc to nie wiem co mam dzisiaj napisać, jakiś taki nieogarnięty jestem.
W szkole dzisiaj było dobrze, a najbardziej cieszę się z tego, że dostałem 5 z poprawy z geografii i 4+ z poprawy historii, chociaż z historii chciałbym pięć, umiałem na 5, ale nie dopisałem jednej rzeczy, o której wiem cały czas. Szkoda, no ale chociaż jest to 4+.
Z testu próbnego z matmy dostałem 3, i to załapałem się akurat jednym punktem. Traciłem punkty głównie na tym, że nie doczytałem polecenia do końca, albo zamiast zdania fałszywego, które trzeba było zaznaczałem zdanie dobre. Eh, tak to już bywa. Mam nadzieje, że z polskiego będzie lepiej, tzn. rozprawka, bo z testu pewnie i tak 3 będę miał, to nic nowego. :)
Tak w ogóle to dzisiaj byłem pierwszy raz na roratach, a do Wigilii muszę zaliczyć jeszcze 7, uda się spokojnie. :)
Nawet fajnie wszystko wygląda, ale lenistwo wygrywa ze mną od końca listopada, w końcu się przemogłem.
Proboszcz powiedział, że bierzmowanie będzie w marcu, z czego się cieszę.
Jutro mam na 7 rano i to jeszcze kartkówka z dodatkowego polskiego. Jakieś daty, chyba ze 30 i krótka forma wypowiedzi.
Połowę z tych dat kojarzę pewnie, a krótka forma wypowiedzi to pikuś.
Może się pouczę dat, jak mi się zachce za jakieś 2 godziny.
Nie mam teraz w co grać, tak więc wracam do starszej serii "Tom Clancy's Splinter Cell" :). Jako iż w częściach do "Double Agent", razem z nim, misje agenta są trudne i można je robić na różne sposoby to gry zajmą mi trochę i będę przechodził na inne sposoby niż już znam.
Tak, wiem, nie powinienem grać tylko się uczyć, ale cóż.
Jeżeli chodzi o muzykę, to naszło mnie na "21 Gramów" - Szada, które pod względem technicznym i lirycznym mnie niszczy. ;)
Mój styl jest jak szary beton
jest bogactwem i biedą
ścieżką, płytą, kasetą
jest banknotem, monetą
mój styl jest uśmiechem, łzami
jest drzewem, korzeniami
echem ponad ulicami
jest oddechem i słowami
śpiewem, krzykiem i szeptami
jest chodnikiem i schodami
gniewem i przeprosinami
śniegiem, kurzem, kałużami
niebem, słoncem i chmurami
cieniem dworcem i twarzami
spojrzeniami, sekundami które mowią wszystko za nic
moj styl jest odwagą, lękiem
robinsonadą z dźwiękiem
moim jedenastym piętrem
myślą która sięga głębiej
tym co moge chwycić w ręke
i tym co za widnokręgiem
mój styl jest białym gołębiem
ale tak czarnym jak węgiel

Moje jedyne, ale niewyjściowe zdjęcie w stroju apelowym.
Koniec roku w drugiej klasie. :)
Tagi:
.-.-
Siemanko. ^^
Długo coś tak nie pisałem, co nie?
Nie chciało mi się szczerze mówiąc.
Przedwczorajsze i wczorajsze testy kompletnie mnie zniszczyły, bo dzisiaj to było wręcz śmieszne. :)
A więc ogólnie cały ten tydzień szkolny przeleciał mi nawet dobrze, ale nie opowiem dokładniej, bo nie pamiętam zbytnio co robiłem, ale pamiętam, że się chyba nie smuciłem, aż tak dużo. :D
A tak patrząc kątem testów:
- historia-wos - nie był taki trudny, ale nie poszło mi jakoś rewelacyjnie, zobaczymy co z tym będzie.
Btw. połowa tego testu była zerżnięta żywcem z podstawowej matury z historii O.o
- polski - również nie był zbytnio trudny, tylko zadania z "Dziadów" mam źle, bo tego nawet nie czytałem.
Rozprawkę napisałem, tylko będę miał 1 punkt ujemny za temat, bo nie nawiązałem w temacie do innych utworów literackich, trudno, zapomniałem o tym potem. :)
- przyrodnicze - ten test to mnie w ogóle rozjebał do końca, tam to nawet nie chce sprawdzać wyników, bo czuje, że mnie chuj nagle trafi.
- matma - zadania zamkniętę nie były trudne, aczkolwiek musiałem się zastanawiać nad nimi czasami, otwarte zrobiłem 2 na 3 i mam na pewno dobrze. Do ostatniego się nie zabierałem, bo go nie umiałem, ale będą punkty za wypisanie danych i szukanych. :D
A z dzisiejszym testem to Wam opowiem magiczną historię:
W podstawówce mój wiodący język to był niemiecki, chociaż mam go już 9 lat to jestem na poziomie "Ich heise Damian" angielski miałem jako dodatek od 4 klasy, ale umiem go bez problemu na 5, bo od pięciu lat chodzę na dodatkowy, aby się dokształcić, bo angielski mi się przyda.
Dzisiaj były testy językowe, a jako, że zadeklarowałem się na język angielski to powinienem pisać najpierw podstawkę z angielskiego a na drugiej lekcji rozszerzony, a wyszło tak, że pisałem tylko podstawkę, gdyż w sekretariacie powiedzieli mi, że skoro miałem wiodący niemiecki w podstawówce to nie mogę pisać rozszerzonego angielskiego. Trochę głupie, ale ok.
Wkurwiło mnie to, bo chciałem napisać ten rozszerzony, zwłaszcza, że podstawowy był wręcz śmieszny.
Mogłem sobie posiedzieć godzinę pod sklepikiem.
Dzisiaj jeszcze pamiętam co robiłem, to Wam opowiem. ^^
Po testach i po szkole i odprowadzeniu Mysi wróciłem sobie do domu i już nie mając zupełnie co robić ściągnąłem sobie MINECRAFT'a. Grałem w to po 20 minut i wyłączałem, bo nudne, a za kolejne 15 włączałem.
Ok. 17.15 wyszedłem po moją Myszkę, ona wyszła w okolicach 17.45, posiedzieliśmy trochę na dworze, poszliśmy do mnie, to z nudów szukaliśmy jakiś piosenek popowych. :D
W tym tygodniu światło dzienne ujrzał "Dowód rzeczowy nr 2" Piha. Ogólnie płyta bardzo mi się podoba, a najsłabszy numer na niej to "MC (Majk Czeka)", a najlepszego nie określe, bo sami wiecie, że trudno. :)
Mógłbym Wam tu wstawić linki z całą płytą, ale po co?
Chciałem na dzisiaj dać "Moja mama mi mówiła", bo mi się dziś bardzo wkręciło, ale narazie największym wkrętem z płyty jest "O 1 Drink Za Dużo" (jest niżej). ^^
Długo coś tak nie pisałem, co nie?
Nie chciało mi się szczerze mówiąc.
Przedwczorajsze i wczorajsze testy kompletnie mnie zniszczyły, bo dzisiaj to było wręcz śmieszne. :)
A więc ogólnie cały ten tydzień szkolny przeleciał mi nawet dobrze, ale nie opowiem dokładniej, bo nie pamiętam zbytnio co robiłem, ale pamiętam, że się chyba nie smuciłem, aż tak dużo. :D
A tak patrząc kątem testów:
- historia-wos - nie był taki trudny, ale nie poszło mi jakoś rewelacyjnie, zobaczymy co z tym będzie.
Btw. połowa tego testu była zerżnięta żywcem z podstawowej matury z historii O.o
- polski - również nie był zbytnio trudny, tylko zadania z "Dziadów" mam źle, bo tego nawet nie czytałem.
Rozprawkę napisałem, tylko będę miał 1 punkt ujemny za temat, bo nie nawiązałem w temacie do innych utworów literackich, trudno, zapomniałem o tym potem. :)
- przyrodnicze - ten test to mnie w ogóle rozjebał do końca, tam to nawet nie chce sprawdzać wyników, bo czuje, że mnie chuj nagle trafi.
- matma - zadania zamkniętę nie były trudne, aczkolwiek musiałem się zastanawiać nad nimi czasami, otwarte zrobiłem 2 na 3 i mam na pewno dobrze. Do ostatniego się nie zabierałem, bo go nie umiałem, ale będą punkty za wypisanie danych i szukanych. :D
A z dzisiejszym testem to Wam opowiem magiczną historię:
W podstawówce mój wiodący język to był niemiecki, chociaż mam go już 9 lat to jestem na poziomie "Ich heise Damian" angielski miałem jako dodatek od 4 klasy, ale umiem go bez problemu na 5, bo od pięciu lat chodzę na dodatkowy, aby się dokształcić, bo angielski mi się przyda.
Dzisiaj były testy językowe, a jako, że zadeklarowałem się na język angielski to powinienem pisać najpierw podstawkę z angielskiego a na drugiej lekcji rozszerzony, a wyszło tak, że pisałem tylko podstawkę, gdyż w sekretariacie powiedzieli mi, że skoro miałem wiodący niemiecki w podstawówce to nie mogę pisać rozszerzonego angielskiego. Trochę głupie, ale ok.
Wkurwiło mnie to, bo chciałem napisać ten rozszerzony, zwłaszcza, że podstawowy był wręcz śmieszny.
Mogłem sobie posiedzieć godzinę pod sklepikiem.
Dzisiaj jeszcze pamiętam co robiłem, to Wam opowiem. ^^
Po testach i po szkole i odprowadzeniu Mysi wróciłem sobie do domu i już nie mając zupełnie co robić ściągnąłem sobie MINECRAFT'a. Grałem w to po 20 minut i wyłączałem, bo nudne, a za kolejne 15 włączałem.
Ok. 17.15 wyszedłem po moją Myszkę, ona wyszła w okolicach 17.45, posiedzieliśmy trochę na dworze, poszliśmy do mnie, to z nudów szukaliśmy jakiś piosenek popowych. :D
W tym tygodniu światło dzienne ujrzał "Dowód rzeczowy nr 2" Piha. Ogólnie płyta bardzo mi się podoba, a najsłabszy numer na niej to "MC (Majk Czeka)", a najlepszego nie określe, bo sami wiecie, że trudno. :)
Mógłbym Wam tu wstawić linki z całą płytą, ale po co?
Chciałem na dzisiaj dać "Moja mama mi mówiła", bo mi się dziś bardzo wkręciło, ale narazie największym wkrętem z płyty jest "O 1 Drink Za Dużo" (jest niżej). ^^
Choćbym na chuju stawał, zawsze będzie moja wina
Tagi:
.
KURWA. Skasowała mi się cała notka i muszę od nowa.. A zresztą. Nie zepsuje sobie tym dnia.
Siemanko Wam wszystkim. ! :D
Dzisiaj mam bardzo udany dzień. :D
A mianowicie nic mnie prawie dzisiaj nie zezłościło, prócz 3 z polskiego z testu czytania ze zrozumieniem i 1 z matmy z kartkówki, na której zrobiłem 3 na 4 zadania i jedno było dobrze O.o
Po szkole odprowadziłem moją Mysię i poszedłem na rynek kupić prezent dla niej ^^. Nawet Wam dziś powiem co kupiłem, a mianowicie:
- naszyjnik z takim jabłuszkiem a w nim serduszko (jest ślicznyy <3)
- kolczyki z czarnymi różyczkami, które też mi się bardzo podobają. ^^
Do tego jeszcze muszą być jakieś słodkości, prawda? Obowiązkowo czekolada, bo ona ją uwielbia. (;*).
Następnie wróciłem do domu, w którym szczerze nie pamiętam co robiłem, aż do momentu kiedy przypomniałem sobie, że na 19 mam angielski i muszę jeszcze z niego napisać 10 zdań z podanymi wyrazami w Present/Past Perfect i napisać wypracowanie nt. "Christmas in Poland" na 150 słów. Było łatwe. Napisałem to w jakieś 10-15 minut a Pani powiedziała "Nawet niezłe" :D Tak w ogóle to byłem zadziwiająco grzeczny na angielskim, bo nie zagadywałem Pani, robiłem grzecznie zadania i to jeszcze dobrze. :D
"I'm proud of You" :D
Wróciłem, pograłem sobie trochę w CS'a (nowy sezon na PokeModzie, to trzeba grać :D) i teraz tak to sobie pisze. ^^
Jutro na 10 do szkoły + nie ma żadnych sprawdzianów/kartkówek. Normalnie dzień dobroci dla zwierząt. :)
Tak właściwie to mnie coś znów naszło. Chyba napiszę jakiś kawałek w tym tygodniu. Już chyba z pół roku nic nie napisałem, jak nie więcej.
Macie na koniec nowy singiel od VNMa. Coś czuję po nim, że tą płytę chyba też kupię. ^^
Tak właściwie to niedługo chyba przejdę się do MediaExpertu kupić sobie jakąś płytę, jak znajdę. :D
Siemanko Wam wszystkim. ! :D
Dzisiaj mam bardzo udany dzień. :D
A mianowicie nic mnie prawie dzisiaj nie zezłościło, prócz 3 z polskiego z testu czytania ze zrozumieniem i 1 z matmy z kartkówki, na której zrobiłem 3 na 4 zadania i jedno było dobrze O.o
Po szkole odprowadziłem moją Mysię i poszedłem na rynek kupić prezent dla niej ^^. Nawet Wam dziś powiem co kupiłem, a mianowicie:
- naszyjnik z takim jabłuszkiem a w nim serduszko (jest ślicznyy <3)
- kolczyki z czarnymi różyczkami, które też mi się bardzo podobają. ^^
Do tego jeszcze muszą być jakieś słodkości, prawda? Obowiązkowo czekolada, bo ona ją uwielbia. (;*).
Następnie wróciłem do domu, w którym szczerze nie pamiętam co robiłem, aż do momentu kiedy przypomniałem sobie, że na 19 mam angielski i muszę jeszcze z niego napisać 10 zdań z podanymi wyrazami w Present/Past Perfect i napisać wypracowanie nt. "Christmas in Poland" na 150 słów. Było łatwe. Napisałem to w jakieś 10-15 minut a Pani powiedziała "Nawet niezłe" :D Tak w ogóle to byłem zadziwiająco grzeczny na angielskim, bo nie zagadywałem Pani, robiłem grzecznie zadania i to jeszcze dobrze. :D
"I'm proud of You" :D
Wróciłem, pograłem sobie trochę w CS'a (nowy sezon na PokeModzie, to trzeba grać :D) i teraz tak to sobie pisze. ^^
Jutro na 10 do szkoły + nie ma żadnych sprawdzianów/kartkówek. Normalnie dzień dobroci dla zwierząt. :)
Tak właściwie to mnie coś znów naszło. Chyba napiszę jakiś kawałek w tym tygodniu. Już chyba z pół roku nic nie napisałem, jak nie więcej.
Macie na koniec nowy singiel od VNMa. Coś czuję po nim, że tą płytę chyba też kupię. ^^
Tak właściwie to niedługo chyba przejdę się do MediaExpertu kupić sobie jakąś płytę, jak znajdę. :D
Kto stoi w miejscu ten się cofa, więc czasem forma ginie;)
Tagi:
018
Cześć. ;)
Co tam u Was?
U mnie jest nadzwyczaj dobrze. ^^.
Wczoraj spędziłem świetny dzień z moją Mysią, za który jej dziękuję. ;*
Dzisiaj też było bardzo fajnie, aczkolwiek wyszła dopiero w okolicach 18. :C
Wcześniej z nudów to nawet nie pamiętam co robiłem.
Jutro muszę powędrować kupić dla niej paczkę mikołajkową. Ja wiem co kupie, ale ani jej tego nie powiem, ani Wam. :D
Mam nadzieję, że się jej spodoba, ale nawet jak się jej nie spodoba, to uda, że się jej spodoba, jak to dziewczyny. ^^.
Cały dzień chodzę jakiś głodny. Jadłem śniadanie - głodny, obiad - głodny, na wieczór kolacje - głodny. No kurde, ile ja potrzebuje, żeby się najeść?
Przyjmę od kogoś dodatkowych jakiś 7kg, kto mi da? :C
Co tam u Was?
U mnie jest nadzwyczaj dobrze. ^^.
Wczoraj spędziłem świetny dzień z moją Mysią, za który jej dziękuję. ;*
Dzisiaj też było bardzo fajnie, aczkolwiek wyszła dopiero w okolicach 18. :C
Wcześniej z nudów to nawet nie pamiętam co robiłem.
Jutro muszę powędrować kupić dla niej paczkę mikołajkową. Ja wiem co kupie, ale ani jej tego nie powiem, ani Wam. :D
Mam nadzieję, że się jej spodoba, ale nawet jak się jej nie spodoba, to uda, że się jej spodoba, jak to dziewczyny. ^^.
Cały dzień chodzę jakiś głodny. Jadłem śniadanie - głodny, obiad - głodny, na wieczór kolacje - głodny. No kurde, ile ja potrzebuje, żeby się najeść?
Przyjmę od kogoś dodatkowych jakiś 7kg, kto mi da? :C
Na pięcie wirujesz znakomicie
A na prostej potkniesz się o muldę
Na szczęście pracujesz całe życie
A na nieszczęście sekundę
Tagi:
:)
^^.
Macie jakieś pomysły co mogę porobić z moim Kochaniem w sobote? :D
Albo chociaż co mogę porobić ciekawego teraz? ;) Prooooszę. Jakieś zajęcie na dłużej niż godzine i nie, nie będę się rozbierał i pilnował swojego ubrania. D:
Macie jakieś pomysły co mogę porobić z moim Kochaniem w sobote? :D
Albo chociaż co mogę porobić ciekawego teraz? ;) Prooooszę. Jakieś zajęcie na dłużej niż godzine i nie, nie będę się rozbierał i pilnował swojego ubrania. D:
Tagi:
z
Dzisiaj nawet nie mam co opisywać. :)
W szkole było jak zwykle, czyli średnio, ocen nie dostałem żadnych, ale to nawet dobrze, bo wole nie dostawać w ogóle niż dostawać złe. ;)
Tak w ogóle to jest jakaś kara, żeby w piątek mieć 7 lekcji, a na przedostatniej jeszcze sprawdzian z angielskiego.
Ale myślę, że poszedł mi dobrze, o ile znów nie zjebałem na najdrobniejszych rzeczach. To jest mój urok, zwykle spieprzam na końcówkach, apostrofach i innych takich.
Ostatni polski, a po polskim poszedłem na chwilę do Pani, żeby polecić jej wydaną w 2009 roku płytę producencką L.A/Magiery, pt. "Poeci". Dla tych, którzy nie wiedzą to jest to składanka, na której wykonawcy rapują wybrane przez siebie wiersze różnych poetów, do których LA/Magiera tworzyli bity. ;)
Pani chyba się spodobało i powiedziała, że przesłucha.
Po szkole odprowadziłem Myszkę, wróciłem do domu i tak siedzę od tamtej pory do teraz. Nawet dzisiaj nie wyszedłem, nie wiem czemu. Dostałem propozycje pójścia na piwo, ale odrzuciłem, a to już jest cudem ! :D
Może się jeszcze gdzieś przejdę, zobaczę. :)
Naraaazie. ^^
Btw. Powiedz mi ktoś, jak zrobić, żeby zdjęcie było dodane normalnie, a nie ucięte w połowie?
W szkole było jak zwykle, czyli średnio, ocen nie dostałem żadnych, ale to nawet dobrze, bo wole nie dostawać w ogóle niż dostawać złe. ;)
Tak w ogóle to jest jakaś kara, żeby w piątek mieć 7 lekcji, a na przedostatniej jeszcze sprawdzian z angielskiego.
Ale myślę, że poszedł mi dobrze, o ile znów nie zjebałem na najdrobniejszych rzeczach. To jest mój urok, zwykle spieprzam na końcówkach, apostrofach i innych takich.
Ostatni polski, a po polskim poszedłem na chwilę do Pani, żeby polecić jej wydaną w 2009 roku płytę producencką L.A/Magiery, pt. "Poeci". Dla tych, którzy nie wiedzą to jest to składanka, na której wykonawcy rapują wybrane przez siebie wiersze różnych poetów, do których LA/Magiera tworzyli bity. ;)
Pani chyba się spodobało i powiedziała, że przesłucha.
Po szkole odprowadziłem Myszkę, wróciłem do domu i tak siedzę od tamtej pory do teraz. Nawet dzisiaj nie wyszedłem, nie wiem czemu. Dostałem propozycje pójścia na piwo, ale odrzuciłem, a to już jest cudem ! :D
Może się jeszcze gdzieś przejdę, zobaczę. :)
Naraaazie. ^^
Btw. Powiedz mi ktoś, jak zrobić, żeby zdjęcie było dodane normalnie, a nie ucięte w połowie?
Tagi:
x
Siema !
Dzisiaj średni dzień. W szkole jakoś nie specjalnie ale po wyjściu ze szkoły było dobrze.
Była ta kartkówka z WOSu, a wiecie co jest najlepsze? Przez pół wieczoru uczyłem się z tematów, których nie musiałem się uczyć a tych na kartkówkę nie umiałem za nic.
I tak będzie 5. Wszystko wziąłem z książki.
Dzisiaj było u nas otwarcie nowego MediaExpert. Nie jest to takie małe i można tam znaleźć dużo rzeczy. Mi tam głównie zależy na grach i muzyce.
Tzn. na grach, żeby popatrzeć co mogę nowego ściągnąć a na muzykę, żeby kupić. :)
Mam pare fajnych tytułów upatrzonych, ale skąd mam na to wziąć pieniądze ? Tego najstarsi górale nie wiedzą. ;)
Buty, na które czekam od października i będę je miał dopiero na przełomie grudzień/styczeń.
Jak Wam się podobają?
http://allegro.pl/nike-air-max-soldier-v-5-lebron-james-43-27-5cm-i1954227919.html
@Update.
Dzisiaj średni dzień. W szkole jakoś nie specjalnie ale po wyjściu ze szkoły było dobrze.
Była ta kartkówka z WOSu, a wiecie co jest najlepsze? Przez pół wieczoru uczyłem się z tematów, których nie musiałem się uczyć a tych na kartkówkę nie umiałem za nic.
I tak będzie 5. Wszystko wziąłem z książki.
Dzisiaj było u nas otwarcie nowego MediaExpert. Nie jest to takie małe i można tam znaleźć dużo rzeczy. Mi tam głównie zależy na grach i muzyce.
Tzn. na grach, żeby popatrzeć co mogę nowego ściągnąć a na muzykę, żeby kupić. :)
Mam pare fajnych tytułów upatrzonych, ale skąd mam na to wziąć pieniądze ? Tego najstarsi górale nie wiedzą. ;)
Buty, na które czekam od października i będę je miał dopiero na przełomie grudzień/styczeń.
Jak Wam się podobają?
http://allegro.pl/nike-air-max-soldier-v-5-lebron-james-43-27-5cm-i1954227919.html
@Update.
Tagi:
.
Witam ponownie. Mój zły dzień jak się ciągnął tak się ciągnie.
Wcześniej zniknąłem, gdyż nie mogłem wytrzymać w domu i musiałem się poszwędać po ulicach. Pomogło? Nie wiem.
Mam się jeszcze uczyć na jutro na kartkówke z WOSu, pf.
Tak się param do tego, że.. Przeczytam to jeszcze raz i pierdole, i tak 60% materiału z tego przedmiotu nigdy nie będę musiał używać.
Wcześniej zniknąłem, gdyż nie mogłem wytrzymać w domu i musiałem się poszwędać po ulicach. Pomogło? Nie wiem.
Mam się jeszcze uczyć na jutro na kartkówke z WOSu, pf.
Tak się param do tego, że.. Przeczytam to jeszcze raz i pierdole, i tak 60% materiału z tego przedmiotu nigdy nie będę musiał używać.
Jestem dziki, budzę szacunek nie postrach
Nienawidzę waszych miast i autostrad
Księżyc moja siostra, Słońce brat
Wytężam gębowy aparat,
Nie potrzebuje dobrych rad, niezłych porad
W rosie poranka czuje już chłód wieczora
Słyszysz? Trzaska gałąź, spada kora
Bezpieczna jest tylko moja nora
Mam czujne uszy, mam wzrok penetrujący
Sieje w okół ten flow niepokojący
Skradający się flow, how!
Skąd on sie tutaj wziął, przecież
Mamy kamery na strzeżonych osiedlach
Mury i porty, bzdury i głupoty
Pamiętaj każdy płot ma dziurę, mur ma wyrwę
Zanim się dowiesz, że wszedłem to wyjdę
Tagi:
..
Cześć. Wczoraj mnie nie było, to nic nie napisałem, a dzisiaj również nie napiszę nic ciekawego, ponieważ nie mam za chuj ochoty. Nie mam humoru. Zły dzień.
Cześc.
Cześc.
Nie odnajduje sie specjalnie w tym świecie
W mieście, w czterech ścianach, na planecie
Tagi:
jebie te tagi
Dzisiaj był taki dosyć ciężki dzień, zwłaszcza w szkole.. :)
Dostałem dzisiaj 5 ze sprawdzianu z matmy, 4 ze sprawdzianu z polskiego, 1 ze sprawdzianu z fizyki, 1 z niemieckiego, na który się wczoraj uczyłem.. Eh. Ten język jest nie do opanowania, ale szczerze mówiąc, to po co mi on? ;) Dogadam się nim w trzech krajach, w których i tak dogadam się po angielsku.
Tak w ogóle to mam ciężką sytuacje z dwoma przedmiotami a mianowicie z w/w niemieckim i fizyką..
Z reszty, przynajmniej większości przedmiotów po poprawieniu ocen, które mnie nie zadowalają wychodzą mi 4, może nawet 5, ale znajdzie się też 3, a z fizyki mam: 4+ z kartkówki, 1 ze sprawdzianu, 1 ze sprawdzianu a z niemieckiego: 1, 1, 1, 1, 2, 5. Jedna 5ka z kartkówki, 2 też, jedna z tych bań jest za sprawdzian a reszta kartkówki.. Co mam zrobić, żeby chociaż 3 wyciągnąć. Nauka tego nic nie daje, a korki u mnie z fizyki znalazłem tylko za 70zł/godzina. Drogie strasznie, ale mało jest korków z fizyki ;/.
I tak odbijając od ocen i wracając do mojego dnia, to wysiedziałem 7 lekcji w szkole mając tylko 4 bułki na drugie śniadanie (!), potem kolejna dodatkowa lekcja z historii, przygotowanie do testów. Wykazałem się trochę znajomością wiedzy ze starożytnego Rzymu. Pamiętam to jakoś jeszcze z podstawówki, cóż.. :)
Po szkole poszedłem odprowadzić Olka na przystanek (ale ja jestem miły, co? ;) ), po czym Mysia napisała mi, że już kończy omnibusa i poszedłem po nią pod szkołe i poszedłem ją odprowadzić. :D
Wróciłem do domu (w końcu), posiedziałem, pograłem, na 19 poszedłem na dodatkowy angielski, na którym było dobrze. Miałem przygotowanie do sprawdzianu. :D
Po angielskim wróciłem do domu, zjadłem, usiadłem na kompa i tak siedzę do teraz i piszę. ^^
Macie. Kozacki kawałek Barona/Szofera, gdzie jest też przekozacka zwrotka Słonia. :D
Dostałem dzisiaj 5 ze sprawdzianu z matmy, 4 ze sprawdzianu z polskiego, 1 ze sprawdzianu z fizyki, 1 z niemieckiego, na który się wczoraj uczyłem.. Eh. Ten język jest nie do opanowania, ale szczerze mówiąc, to po co mi on? ;) Dogadam się nim w trzech krajach, w których i tak dogadam się po angielsku.
Tak w ogóle to mam ciężką sytuacje z dwoma przedmiotami a mianowicie z w/w niemieckim i fizyką..
Z reszty, przynajmniej większości przedmiotów po poprawieniu ocen, które mnie nie zadowalają wychodzą mi 4, może nawet 5, ale znajdzie się też 3, a z fizyki mam: 4+ z kartkówki, 1 ze sprawdzianu, 1 ze sprawdzianu a z niemieckiego: 1, 1, 1, 1, 2, 5. Jedna 5ka z kartkówki, 2 też, jedna z tych bań jest za sprawdzian a reszta kartkówki.. Co mam zrobić, żeby chociaż 3 wyciągnąć. Nauka tego nic nie daje, a korki u mnie z fizyki znalazłem tylko za 70zł/godzina. Drogie strasznie, ale mało jest korków z fizyki ;/.
I tak odbijając od ocen i wracając do mojego dnia, to wysiedziałem 7 lekcji w szkole mając tylko 4 bułki na drugie śniadanie (!), potem kolejna dodatkowa lekcja z historii, przygotowanie do testów. Wykazałem się trochę znajomością wiedzy ze starożytnego Rzymu. Pamiętam to jakoś jeszcze z podstawówki, cóż.. :)
Po szkole poszedłem odprowadzić Olka na przystanek (ale ja jestem miły, co? ;) ), po czym Mysia napisała mi, że już kończy omnibusa i poszedłem po nią pod szkołe i poszedłem ją odprowadzić. :D
Wróciłem do domu (w końcu), posiedziałem, pograłem, na 19 poszedłem na dodatkowy angielski, na którym było dobrze. Miałem przygotowanie do sprawdzianu. :D
Po angielskim wróciłem do domu, zjadłem, usiadłem na kompa i tak siedzę do teraz i piszę. ^^
Macie. Kozacki kawałek Barona/Szofera, gdzie jest też przekozacka zwrotka Słonia. :D
Dzisiaj kolejny dobry dzień, a najważniejsze to spędzony znów z moim Kochaniem ! ;*.
Obudziłem się ok. 8.00 i przysypiałem co chwile, w przebudzeniach zastanawiając się "Iść do kościoła na 9 czy 10.30?", w końcu doszedłem do wniosku, że wstanę pewnie po 9 i do 10.30 będę się nudził i nie będzie mi się chciało iść, więc szybko ogarnąłem i poszedłem na 9. Po powrocie.. Co ja robiłem po powrocie ? Nie pamiętam szczerze mówiąc. Chyba siedziałem na kompie i coś jadłem. ^^. Około godziny 12.30 wyszedłem z domu na jakieś 20 minut, przewietrzyć się, a co.
Wróciłem, grałem, słuchałem muzyki, nic nowego. ^^
Równo o godzinie 16.05 przyszedł po mnie DżejPi, poszliśmy po moją Mysię, która i tak wyszła po 17 i poszliśmy na basen. Tam było również bardzo fajnie, nawet dobrze mi idzie pływanie. Piszę tak dlatego, bo nie umiem pływać, ale nie chodząc na kursy żadne uczę się. :D
Ogólnie tak mnie zajarało i jednocześnie zesmuciło zakończenie trylogii o Ezio w Assassin's Creed, że postanowiłem całą trylogię przejść sobie od nowa. Wydaje mi się dobrym pomysłem, na odświeżenie wiadomości. :P
Kurde, żebym ja do nauki taki skory był z "przypominaniem wiadomości" :D.
A tymczasem idę się uczyć słówek na niemiecki -.-.. Zna ktoś jakiś dobry sposób na naukę, prócz ściągi i zakuwania ? Podajcię. Proszę :>
Obudziłem się ok. 8.00 i przysypiałem co chwile, w przebudzeniach zastanawiając się "Iść do kościoła na 9 czy 10.30?", w końcu doszedłem do wniosku, że wstanę pewnie po 9 i do 10.30 będę się nudził i nie będzie mi się chciało iść, więc szybko ogarnąłem i poszedłem na 9. Po powrocie.. Co ja robiłem po powrocie ? Nie pamiętam szczerze mówiąc. Chyba siedziałem na kompie i coś jadłem. ^^. Około godziny 12.30 wyszedłem z domu na jakieś 20 minut, przewietrzyć się, a co.
Wróciłem, grałem, słuchałem muzyki, nic nowego. ^^
Równo o godzinie 16.05 przyszedł po mnie DżejPi, poszliśmy po moją Mysię, która i tak wyszła po 17 i poszliśmy na basen. Tam było również bardzo fajnie, nawet dobrze mi idzie pływanie. Piszę tak dlatego, bo nie umiem pływać, ale nie chodząc na kursy żadne uczę się. :D
Ogólnie tak mnie zajarało i jednocześnie zesmuciło zakończenie trylogii o Ezio w Assassin's Creed, że postanowiłem całą trylogię przejść sobie od nowa. Wydaje mi się dobrym pomysłem, na odświeżenie wiadomości. :P
Kurde, żebym ja do nauki taki skory był z "przypominaniem wiadomości" :D.
A tymczasem idę się uczyć słówek na niemiecki -.-.. Zna ktoś jakiś dobry sposób na naukę, prócz ściągi i zakuwania ? Podajcię. Proszę :>
Tagi:
basen niemiecki ..
Dzisiaj dobry dzień. :)
Wstałem rano, pouczyłem się, pograłem w Revelations, po południu poszedłem z moją Mysią i DżejPi na basen. ^^
Tam też dosyć dobrze, tylko strasznie męcząco, czuję, że jutro będzie jeszcze gorzej niż było w piątek, no, ale cóż. :)
Napisałbym coś wcześniej, ale niestety nie byłem w stanie bo grałem z zapartym tchem. Kiedy kończyłem kolejną część Assassin's Creed jakieś pół godziny temu to kolejne 20 minut siedziałem przed napisami no bo cóż.. Myślałem, że coś tam jeszcze będzie, ale nie było nic, to już był koniec. :C
Gra zostawia wielki niedosyt, trzeba czekać na część następną, pewnie pod koniec 2012 ;/.
Ogólnie główny bohater Assassin's Creed II, Brotherhood i Revelations czyli Ezio Auditore to postać, która bardzo mi się podoba i nie wiem, czy można wobec niej przejść obojętnie.
Człowiek, który utracił własną rodzinę poprzez zdradzenie przez przyjaciół, który zemścił się na ludziach, którzy zniszczyli mu życie, człowiek dążący do celów własnych i pomagający innym, żeby nie mieli takich problemów w życiu jakie miewał on.
Wstałem rano, pouczyłem się, pograłem w Revelations, po południu poszedłem z moją Mysią i DżejPi na basen. ^^
Tam też dosyć dobrze, tylko strasznie męcząco, czuję, że jutro będzie jeszcze gorzej niż było w piątek, no, ale cóż. :)
Napisałbym coś wcześniej, ale niestety nie byłem w stanie bo grałem z zapartym tchem. Kiedy kończyłem kolejną część Assassin's Creed jakieś pół godziny temu to kolejne 20 minut siedziałem przed napisami no bo cóż.. Myślałem, że coś tam jeszcze będzie, ale nie było nic, to już był koniec. :C
Gra zostawia wielki niedosyt, trzeba czekać na część następną, pewnie pod koniec 2012 ;/.
Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone- to jest zasada, którą idą Asasyni.
Ogólnie główny bohater Assassin's Creed II, Brotherhood i Revelations czyli Ezio Auditore to postać, która bardzo mi się podoba i nie wiem, czy można wobec niej przejść obojętnie.
Człowiek, który utracił własną rodzinę poprzez zdradzenie przez przyjaciół, który zemścił się na ludziach, którzy zniszczyli mu życie, człowiek dążący do celów własnych i pomagający innym, żeby nie mieli takich problemów w życiu jakie miewał on.
Dochodzi wpół do drugiej.. Chce mi się jeszcze coś pisać? Nie, ale napisze. ^^
Humor mi przez jedną rzecz opadł i to bardzo.
Wyżywałem się do tej pory na Bizantyjczykach w nowym Assassin's Creed: Revelations. Gra ogólnie bardzo mi się podoba, jest lepsza od poprzedniego "Brotherhood" :).
Nie chce mi się spać. Porobie coś jeszcze, nie wiem, posłucham muzyki, zjem coś, bo właśnie mi się przypomniało, że jestem głodny.
A macie na dobranoc:
Humor mi przez jedną rzecz opadł i to bardzo.
Wyżywałem się do tej pory na Bizantyjczykach w nowym Assassin's Creed: Revelations. Gra ogólnie bardzo mi się podoba, jest lepsza od poprzedniego "Brotherhood" :).
Nie chce mi się spać. Porobie coś jeszcze, nie wiem, posłucham muzyki, zjem coś, bo właśnie mi się przypomniało, że jestem głodny.
A macie na dobranoc:
Wokół mnie tylu ludzi - chciałbym widzieć lepszy świat,
chciałbym zabrać ich do góry, powiedz, jak wiele mogę im dać?
Tylu ludzi, chciałbym widzieć lepszy świat,
ze spokojem w nim się budzić, mieć więcej zysków niż strat.








